255. Proboszczowie parafii w Gójsku – Ks. Stanisław Gogolewski od 1899 do 1901 roku

Ks. Stanisław Gogolewski [1], [2]– 1899 -1901

Gogolewski Stanisław urodził się 8 maja 1868 r. w Ciechocinku jako syn Romualda i Heleny z Alichniewiczów. Nauki początkowe zdobywał w miejscowości rodzinnej, do gimnazjum zaś uczęszczał w Płocku. Atmosfera na wskroś katolickiego środowiska – zwłaszcza rodzinnego – zdecydowała o jego przyszłości. W 1885 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Płocku, które ukończył przyjmując w 1891 r. święcenia kapłańskie z rąk biskupa M. Nowodworskiego. Przez kilka lat pracował na różnych placówkach jako wikariusz: w latach 1890-1891 w Rosochatem, 1891-1892 w Karniewie, 1892- 1894 w Czerwińsku, 1894-1898 w Rzekuniu. W latach 1898-1899 był administratorem w Pawłowie.

W latach 1899-1901 w proboszczem w Gójsku. Pobyt w Gójsku tak wspominał: Nieszczęśliwa to była parafia. Plebania i kościół zrujnowane, z powodu zaś ustawicznych skarg mieszkańców filii Szczutowo nie można było nic zrobić, bo przez władze cywilne nałożony był areszt na wszystkie dotychczas zebrane materiały. Zrozumiałem od razu, że nie pierwej aż Szczutowo stanie się samodzielną parafią można będzie do robót przystąpić, poczyniłem w tym celu odpowiednie kroki, w czem mi bardzo pomagał tamtejszy wikary ks. Walenty Jędrzejewski. Nie tracąc zaś czasu, wypalałem cegłę, zbierałem pieniądze na inne materiały, ale miejscowy dziedzic W. Krępeć nie życząc sobie kościoła, bo w nim i tak nie bywał, złączywszy się z filianami, z obawy aby projekt mój szybko nie doszedł do skutku, gdyż musieliby złożyć wypadającą na nich składkę, za pomocą fałszywych denuncjacji oskarżył mnie do władzy świeckiej, która znów nie zbadawszy należycie sprawy, skazała mnie na pól roku do klasztoru oborskiego, a po odsiedzeniu kary na jakikolwiek wikariat. Wyrokowi temu oparł się administrator diecezji ks. Petrykowski i znając moją niewinność zażądał śledztwa, które bardzo przychylnie dla mnie wypadło i po trzech tygodniach pobytu w Oborach otrzymałem parafię Sadłowo.

Ks. Walenty Załuski – następca księdza Gogolewskiego pisał: „Po przejęciu probostwa w Gójsku rozpoczął przygotowania do budowy murowanego kościoła, pobudował piec do wypalania cegły i zaczął w nim wypalać cegłę, zbierał pieniądze na budowę kościoła wybudował murowaną, dość obszerną, plebanię (budynek stoi do dnia dzisiejszego) i byłby ją ukończył, ale za przyjmowanie składek na budowę kościoła w Gójsku został ukarany przez władze carskie półrocznym pobytem karnym w klasztorze w Oborach [3].

Po trzech miesiącach kary w klasztorze oborskim, na wniosek władz zaborczych, został przeniesiony na probostwo do Sadłowa k. Rypina, gdzie sprawował posługę w latach 1901-1911.

W Sadłowie dobrze prowadził pracę administracyjno-gospodarczą i udzielał się w pracy społecznej. W 1906 r. założył w parafii Kółko Rolnicze, w 1908 r. przy plebanii wybudował salę na zebrania tegoż kółka i koła katolickiego. Założył bibliotekę parafialną, z której korzystali mieszkańcy parafii sadłowskiej. Był założycielem pierwszej straży pożarnej, założył kronikę parafialną i spisał pierwszą historię parafii Sadłowo wykorzystując nieistniejące już dziś materiały archiwalne. Na kartach kroniki uwidaczniało się jego patriotyczne nastawienie do trudnej rzeczywistości Polaków znajdujących się pod zaborami.

14 stycznia 1911 r. przeniesiony został na probostwo rypińskie i mianowany dziekanem dekanatu rypińskiego. W Rypinie jeszcze przed wybuchem pierwszej wojny światowej prowadził szeroką działalność społeczną i patriotyczną, wykazując przy tym nieprzeciętne zdolności organizatorskie. Sam prowadził naukę katechizmu dla młodzieży, zakładał stowarzyszenia i organizacje, bractwa religijne i towarzystwa. Jeszcze w czasie niewoli rosyjskiej został zatwierdzony przez gubernatora płockiego na prezesa rypińskiej straży ogniowej [4]. W 1913 r. wszedł do zarządu nowo utworzonego kółka rolniczego. Od grudnia 1916 r. był wiceprezesem zarządu Okręgu Polskiej Macierzy Szkolnej w Rypinie. W czasie okupacji niemieckiej podczas I wojny światowej reaktywuje szkołę średnią rypińskie progimnazjum i pełni w tej szkole funkcje prezesa Zarządu Towarzystwa Szkoły Średniej [5]. W 1917 r. za zgodą niemieckiego landrata dokupił plac na założenie cmentarza. Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. dalej rozwijał działalność społeczną.

Był prezesem rady nadzorczej Banku Spółdzielczego w Rypinie, w lipcu 1920 r. wszedł w skład Obywatelskiego Komitetu Obrony Państwa na powiat rypiński.

Jako proboszcz parafii św. Trójcy w Rypinie był dobrym gospodarzem, remontował i odnawiał kościół otoczył go murowanym parkanem, wybudował dzwonnicę, a na początku lat trzydziestych zbudował Dom Katolicki, który stał się ogniskiem życia kulturalnego i religijnego w całym powiecie. Wchodził w skład komitetu budowy nowej szkoły powszechnej, a potem także szkoły średniej.

Ofiarna praca duszpasterska i organizacyjna znalazła uznanie u przełożonych i społeczeństwa. W uznaniu jego zasług abp A. J. Nowowiejski odznaczył go godnością kanonika kolegiaty pułtuskiej, a potem honorową kanonią katedry płockiej[6].  W społeczeństwie cieszył się ogólnym autorytetem i szacunkiem.

Wybuch wojny zastał go w Rypinie, który wraz z całym dekanatem szybko odczuł brutalność okupanta. W dniu 20 października 1939 r., wraz ze swymi wikariuszami Bolesławem Pędzichem i Stanisławem Grabowskim, został aresztowany przez Selbstschutz i Gestapo i osadzony w więzieniu przy ul. Warszawskiej 20 w Rypinie. Tam był wielokrotnie w sposób bestialski przesłuchiwany. Podczas jednego z przesłuchań, do jego bicia hitlerowcy wyznaczyli kapłana zakonnego, o. Antoniego Szymona Busztę z Obór, więzionego również w tym miejscu. Zmarł w czasie więziennego „spaceru” [7] na rękach swego wikariusza, ks. Stanisława Grabowskiego. Według zapisu powojennego proboszcza parafii rypińskiej, ks. Wincentego Konarskiego, „28 października 1939 r. na podwórku „Domu Kaźni” skonał. (…) Ciało jego początkowo złożono w sali sekcyjnej szpitala. (…) dnia 30 października 1939 roku pod kontrolą Niemców, bez udziału żadnych innych osób został pochowany w pieczarze PP Piwnickich, usytuowanej obok kaplicy na cmentarzu św. Ducha. W 1941 r. Niemcy rozwalili kaplicę św. Ducha i pieczarę PP. Piwnickich, a ciało ks. kart. St. Gogolewskiego wraz z prochami rodziny Piwnickich przeniesiono na cmentarz grzebalny i tam we wspólnej pochowano mogile. W 1946 r. proboszcz parafii ks. Wincenty Konarski (…) postanowił wybudować kaplicę na cmentarzu, aby do podziemi tej kaplicy sprowadzić zwłoki śp. kan. Gogolewskiego. (…) 30 października tegoż roku uroczyście na czele z J. E. Bp. Tadeuszem Zakrzewskim (…) wprowadzono zwłoki do katakumby kaplicznej, gdzie jego szczątki spoczywają do dnia dzisiejszego. W dniu 2 listopada 1948 r. w kruchcie kościoła pw. św. Trójcy odsłonięto pamiątkową tablicę z białego marmuru, poświęconą jego pamięci oraz także zamordowanych przez Niemców, księży Czesława Lissowskiego i Bolesława Pędzicha [8].

[1] Na podstawie biogramu Ks. Michała Mariana Grzybowskiego. [w:] Ks. M. M. Grzybowski, Duchowieństwo diecezji płockiej wiek XIX, T. 2, Płock 2012, s. 117-119.

[2] Na podstawie biogramu Mirosława Krajewskiego [w:] M. Krajewski, Nowy słownik biograficzny Ziemi Dobrzyńskiej, Tom I A-Ł, Dobrzyńskie Towarzystwo Naukowe, 2014, s. 320.

[3] Ks. Walenty Załuski, Nowo-zbudowany kościół w Gójsku Najsłodszego Serca Jezusowego – szkic monograficzno-historyczny, Płock, 1909, s. 16. Cała książka opublikowana jest na stronie http://szczutowo.com.pl/archiwa/701 [Dostęp 2023-01-30]

[4] Strona internetowa Ochotniczej Straży Pożarnej w Rypinie, http://rypin.osp.org.pl/index.php?pid=16 [Dostęp 2020-11-02]

[5] Strona internetowa Zespołu Szkół nr 1 im. ks. Czesława Lissowskiego w Rypinie, http://www.zs1rypin.pl/kilka-slow-o-historii/, [Dostęp 2023-02-10]

[6] Kalendarz Informator Płocki na Rok 1925, Wyd. „Dziennik Płocki”, 1925, s. 63.

[7] Więźniowie przepędzani byli przez szpaler oprawców i w czasie tego przejścia byli bici gdzie popadło, zazwyczaj w głowę i plecy.

[8] M. Krajewski, Nowy słownik biograficzny Ziemi Dobrzyńskiej, Tom I A-Ł,  Dobrzyńskie Towarzystwo Naukowe, 2014, s. 320-322.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *